Filetuje dla ciebie grejpfruty.
Uważa, że mecz koszykówki z kumplami może poczekać skoro akurat straciłaś pracę.
Jedzie w nocy po tampony na stację benzynową. Kupuje te co lubisz.
Jedzie w nocy po lody na stację benzynową. Kupuje te co lubisz.
Ogląda z tobą Downton Abbey. (No ok, gdy nie patrzysz, gra w węża, ale to się nie liczy, bo ma po prostu podzielność uwagi.)
Pozwala ci jeździć swoim samochodem.
Nie denerwuje się z powodu tej małej, maluśkiej ryski nad zderzakiem.
Ma twoje zdjęcia na dysku D. Gołe, ale zawsze.
Dzielnie znosi, gdy pod prysznicem robisz mu peeling twarzy. (Ponieważ zawsze obiecujesz, że gdy skończysz, będzie fajna nagroda.)
Rozumie, że nawet na Szpiglasowej Przełęczy chcesz ładnie wyglądać i nie urządza scen, gdy robisz zator na środku wąskiego szlaku i wypatroszasz plecak w poszukiwaniu pomadki.
W niedzielny poranek przynosi ci do łóżka przypalone tosty.
Płaci w restauracji.
Wspiera cię, gdy masz kolejne załamanie nerwowe – nigdy nie usłyszysz od niego: jezu kobieto, weź się w garść.
Uważa, że ta woda ze ścierek, którą ostatnio przyrządziłaś, a która w zamyśle miała być polewką według przepisu jego mamy, była palce lizać.
Pozwala ci się wygadać, po czym rzuca tekst: no no co też w tej ślicznej główce siedzi.
Śmieje się z tobą, nigdy z ciebie.
Wie gdzie masz punkt G.
Rozumie, że twój krem Diora nie jest dla mężczyzn.
Nigdy nie wstawia pustego kartonu po mleku do lodówki.
Zawsze opuszcza deskę sedesową, bo rozumie jakie to ważne dla twojego feng shui.
Uważa, że jesteś ładniejsza niż Natalia Siwiec.
Nawet jeśli twoja szefowa (ta kretynka) ewidentnie ma rację, to i tak stoi po twojej stronie.
Wypełnia swoje obowiązki: sprawdza poziom oleju w twoim aucie, rąbie drewno na opał, szoruje przypalone przez ciebie garnki. Takie tam.
Mówi ci komplementy nawet gdy przytyjesz.
Jest pobłażliwy, bo wie jak ciężko w dzisiejszych czasach być kobietą.
Kupuje ci majteczki w twoim rozmiarze, nie w rozmiarze XS.
Lajkuje twoje statusy na facebooku. Nawet te głupie.
Kupuje ci kwiaty.
I czekoladki.
Nie widzi cellulitu.
Masuje stopy.
Często przytula.
Planuje wspólne wakacje.
Dzieli się z tobą wszystkim co ma. Również pilotem od telewizora.
Zdradza cię tylko ze swoją ręką.
Kupuje twojemu ojcu spławiki w sklepie wędkarskim.
Nigdy nie mówi, że za dużo wydajesz, za to mówi: ależ ty wspaniale wyglądasz w tych nowych szpilkach!
Rozmawia z tobą o wszystkim.
Daje w mordę gościowi, który cię obraził.
Mówi, że gdy będziecie mieć 70 lat, pojedziecie do Wenecji.
Bywa zazdrosny.
Gdybyście wzięli udział w telewizyjnym teleturnieju i miałby wymienić twój ulubiony zespół rockowy / blog / kolor / deser / film – zrobiłby to w 3 sekundy. .
Zgadza się na kota chociaż ma uczulenie.
Kręcisz go nawet w koszulce z Myszką Miki.
Uważa, że życie z tobą to ciągły karnawał.
Nie chce, żebyś się dla niego zmieniała.
Uważa, że jesteś najbardziej zjawiskową kobietą jaką kiedykolwiek spotkał.
Masz jeszcze jakieś pomysły? Dawaj. Komentarze są Twoje.

To jest wpis archiwalny.