Było kiedyś coś takiego na Facebooku, co się nazywało Pamiętne Statusy. Załapaliście się na to? Facebook dobierał losowo statusy użytkowników i wyświetlał je na bocznym pasku ich znajomym. Któregoś dnia czytając pocztę, widzisz status kumpla – fana piłki nożnej datowany 5 miesięcy wcześniej, a obwieszczający pierwszą bramkę w meczu Polska – Grecja w czasie Euro 2012 gromkim gooooooooooooooool. Ach, co to były ze emocje, prawda? Historia pokazała, że dziki ów wybuch szybko przemienił się w równie gromkie kuuuuuurwaaa, jednak zawsze to miło przypomnieć sobie świetlane momenty glorii. Pomysł z pamiętnymi statusami bardzo mi się podobał, bo wiele zabawnych i fajnych treści często umyka. No i pozbierałam sobie różne rzeczy z tego roku, żeby mieć pamiątkę.

 

Relacja z koncertu:

Parę fotek w negliżach lub z rozwianym włosem:

 

Na koniec dwa posty kulinarne. Szczególnie polecam wypróbować przepis na bigos wege. Wigilia już popojutrze.

 

To jest mój profil na Facebooku. Możesz mnie dodać do Obserwowanych.

To jest wpis archiwalny.