Po długiej nieobecności blogowej donoszę z radością, że pracujemy nad nowym albumem! Mamy już siedem piosenek, z czego dwie nagrane w wersjach studyjnych właśnie wychodzą spod igły naszego nadwornego dźwiękowca. Andrzej – nasz basista prócz szarpania strun potrafi coraz lepiej panować nad suwakami konsolety. To naprawdę nas cieszy, bo daje wspaniałą niezależność. Próby idą bardzo dobrze, przybył nam nowy perkusista – Sławek. Cieszy nas wspólne muzykowanie. Spotykamy się regularnie w piwnicach pewnej fabryki. Chłopcy odkręcają piece, numery nabierają kształtów, dźwięki wbijają się w betonowe ściany i wprowadzają w drżenie cały budynek. Fajnie byłby takie drżenie wywołać i w słuchaczach. Teraz, pisząc te słowa, myślę sobie, że muzyka ma siłę, a już muzyka wypełniona materią słowną, ma siłę podwójną. I tu pojawia się wyzwanie (tym wyrazem zastąpiłam inny występujący nazbyt często w moim słowniku – problem). Otóż dźwięki już są, lecz słowa jeszcze się nie urodziły. Bardzo bym chciała, by były one równie piękne jak melodie. I tak zdaję sobie sprawę, że wysokie oczekiwania mogą bardzo spowolnić proces twórczy. Cóż, skoro głos jednego z moich Wewnętrznych Dyktatorów – Perfekcjonisty grzmi mi do ucha tak wyraźnie, że wciąż odsuwam w czasie napisanie liryków do pierwszych dwóch singli. Trochę więc go oswajam, trochę negocjuję i póki co śpiewam po szwedzku, a w natłoku innych zdarzeń, o których możesz przeczytać na tej stronie, zapełniam notatnik pomysłami. Traktuję to wszystko jako lekcję do odrobienia i otwieram na to serce. Niebawem coś z tego zakiełkuje. Materiał zapowiada się rockowo. Dbamy o spójność i o to, żeby dać naszym słuchaczom dobre piosenki. To jest priorytetem. Mamy sporo luzu i nie nastawiamy się na nic – niech muzyka zaniesie nas dokąd chce. Jeśli nie będą to pierwsze miejsca list przebojów, to niech to będą serca naszych słuchaczy – tak sobie postanowiliśmy.

Zanim nowa płyta ujrzy światło dzienne, możesz cieszyć się pięknem poprzedniej, zatytułowanej Mój Jezus nie pija coli – do czego najserdeczniej zachęcam. Album CD jest dostępny w naszym sklepie internetowym, natomiast jego wersja cyfrowa we wszystkich serwisach streamingowych.

Kup poprzedni album