Gabryś stróż 2017-10-11T09:46:07+00:00

Tytuł: Gabryś stróż

Album: Ogród niespodzianek (2011)

Więc to tak czuje się linoskoczek,
gdy crescendo na werblu go wzywa
Po poręczy jak on sunę śmiało.
A tam Wisła na dole jak dywan.
I było się bać?
Coś mnie otula,
wsuwa w takie gorące pierścienie.
Anioł Stróż może to? Nie wiadomo.
Nagle jakby się zapadł pod ziemię.

Ręce składam, zostań ze mną.
Świat jak za zasłoną ciemną.
Kołdrą okryj z chmur utkaną
nim syreny nie ustaną.

Śledzą mnie wysłannicy anioła.
Gabryś patrzy i oczy przeciera.
Jak to może być? – pyta sam siebie –
tą, to ciągle coś w duszy uwiera.

I było się bać? I było się bać?
Żarówka sto wat i noga na gaz.
„I pała na garb.” Jak mówię, to wiem.
Na cały ten cyrk, na cały ten zgiełk.
I było się bać? Na ziemię weź zejdź,
A zresztą mam gdzieś, bo raz kozie śmierć.
Jak nie chcesz, to nie, obejdzie się bez.
Ja tu będę stać jak owca na rzeź.
Ja tu będę stać jak na rzeź.

<<wróć