Czar zły na Maniora 2017-10-11T12:27:42+00:00

Tytuł: Czar zły na Maniora

Album: Manior i Mazajla

Czar zły na Maniora
rzuciła, o niecna! Już w garści go ma.
Urok jakowyś!
Jak bies karmaniolę na zgubę mu gra.

Nim kur zapieje,
głupek Manior w pojedynek się wda.
Słońce w zenicie.
Manior płonie ogniem, dokłada mu drwa.

Aksamit tych dłoni.
Miękkość tych skroni.
Słodycz tych warg, krągłość ud.
Spojrzenie spod powiek.
Toż anioł, nie człowiek zszedł z nieba
i Maniora zwiódł.

Czar zły na Maniora
rzuciła, o niecna! Już w garści go ma.
Napój zdradziecki
on niewiele myśląc wychylił do dna.

Tęsknota doskwiera,
a serce umiera.
Gdzież jesteś, o pani, gdzież?
Dziś chcę ukojenia,
wśród piasków tych cienia.
A Głos rzecze –
– do góry mierz!

Czar zły na Maniora
rzuciła, o niecna!Już w garści go ma.
Znikąd ratunku.
Jak bies karmaniolę na zgubę mu gra.

Lecz nagle, o cudzie!
Manior swej ułudzie rzekł – basta!
Przegonił ją precz.
Posłuchał westchnienia
białego strumienia.
W istotę swą wbił ostry miecz.

Odchodzi w pustkę.
Bo tutaj jej siła na nic się zda.
Lecz z głębi trzewi
dobiega śmiech dziki, straszliwy
Ha, ha, ha!

posłuchaj

<<wróć